
Mieszkańcy Prabut i okolicznych miejscowości po raz drugi pielgrzymowali do gietrzwałdzkiego sanktuarium.
Oddolna inicjatywa
Pomysł cyklicznego organizowania pieszej pielgrzymki z Prabut do Gietrzwałdu zrodził się w gronie osób świeckich. Jego głównym inicjatorem jest Piotr Karczewski, wieloletni pielgrzym i kwatermistrz wędrującej na Jasną Górę grupy Adalbertus Prabuty. To osoby świeckie podjęły się całej logistyki tego przedsięwzięcia: ustalenia trasy, postojów i noclegów, zapewnienia opieki medycznej, wsparcia technicznego oraz finansowego, a także promocji pielgrzymki w mediach. Pierwsza pielgrzymka z Prabut wyruszyła do Gietrzwałdu w ubiegłym roku gromadząc ok. 30 uczestników. W tym roku było ich już ponad 60.
Rekolekcje w drodze
Piesze pielgrzymowanie to szczególny rodzaj rekolekcji w drodze. Jest to czas zmagania się z własnym zmęczeniem i ograniczeniami, intensywnego słuchania Słowa Bożego i głosu własnego sumienia, a także budowania dobrych relacji z innymi ludźmi. – To sami ludzie pragnęli tej drogi i trudno było nie odpowiedzieć na to, co tak naturalnie zrodziło się w ich sercach, podkreśla ks. Mateusz Łuszczykiewicz, przewodnik grupy. – To nie był jedynie marsz, ale doświadczenie spotkania, ciszy i obecności Boga. Szczególnie dzięki zaangażowaniu Piotra Karczewskiego doświadczyliśmy czegoś, co zostanie na trwałe w naszych sercach, dodaje.
Plany na przyszłość
Wielu mieszkańców parafii Prabuty na stałe czuje się związanych z ruchem pielgrzymkowym. Na pieszo lub rowerem podążają w wakacje na Jasną Górę. W gronie parafian niejedna osoba zbliżyła się do Boga właśnie poprzez piesze pielgrzymki. Jakie są owoce wędrowania do miejsca objawień Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie? Bez wątpienia wzbudzenie zapału do pielgrzymowania na Jasną Górę, wyproszenie u Boga wielu łask, a także budowanie dobrych relacji na łonie parafii. Tegoroczna pielgrzymka zakończyła się w niedzielę. Kolejna odbędzie się 21.-23. maja 2027.
ks. Marek Piedziewicz